1.5M ratings
277k ratings

See, that’s what the app is perfect for.

Sounds perfect Wahhhh, I don’t wanna

Przez 19 lat ze wszystkim radziłem sobie sam, nigdy przed nikim się nie otwierałem i nie rozmawiałem o swoich problemach, często zwyczajnie nie rozumiejąc co właściwie czuję. Tak jest do tej pory, zamykam całe zło w sobie, duszę je, a po czasie ono znika, albo w każdym razie przestaje być na tyle istotne, żeby się nim przejmować. Wtedy nikt z otoczenia nie jest w stanie zauważyć, że coś jest nie tak, a ja nie mam poczucia winy, że ktoś poznał tą “słabą” wersję mnie. Pasuje mi taki układ. Jednak ma on swoje wady, wszystkie emocje odbieram ostatnio o wiele słabiej niż kiedyś, przez większość czasu czuję pustkę oraz w dalszym ciągu nie potrafię o tym mówić, a raczej nie umiem ubrać w słowa tego co dzieje się w mojej głowie…

A jednak znowu nie byłem wystarczający, może i powiedziała, że wina nie leży po mojej stronie, to chyba jednak było coś na rzeczy. Ale nawet jeśli to koniec, to nie znaczy, że moje uczucia do niej wygasły, ciągle będzie mi na niej zależeć (mam gdzieś to, że może to być tylko jednostronne). Nie wiem ile to może potrwać, w końcu była pierwszą osobą, która pozwoliła mi zaznać czym jest miłość, doświadczenie tego było warte nawet mojego obecnego samopoczucia i gdybym miał możliwość przeżyć to jeszcze raz od początku, zgodziłbym się bez wahania…

“Zrobiłem coś czego od zawsze pragnąłem. Jednak gdy już mi się to udało, okazało się o wiele bardziej błahe, niż się spodziewałem. I teraz zastanawiam się, co będzie, gdy spełnię swoje kolejne marzenie i znów okaże się, za sama pogoń za nim dawała mi więcej radochy. Naprawdę gówniane uczucie.”

~ Denji “Chainsaw man”